Szał filmów Disneya trwa w najlepsze. Po szybko rozrastającym się uniwersum Marvela i kolejnych produkcjach ze świata „Gwiezdnych wojen” box office’y coraz śmielej podbija jeszcze jedna grupa filmów wytwórni. To aktorskie wersje bajek Disneya.
Na rynku praktycznie co roku pojawią się kolejne propozycje. Można podzielić je na dwie grupy. Pierwszą przedstawiającą remaki znanych i uwielbianych bajek, w mniej lub bardziej odświeżonej formie. A także drugiej – prezentującej całkiem nowe historie popularnych antagonistów.
Cztery lata temu przygotowałam wpis, w którym przybliżałam filmowe wersje popularnych animacji Disneya. Ponieważ już trochę czasu minęło i pojawiło się też kilka nowych propozycji, to zapraszam na kolejny tekst na ten temat.
Zastanawiacie się, co obejrzeć w wolnej chwili? Pragniecie powrócić nostalgicznie do lat młodości? A może po prostu szukacie dobrej pozycji na seans z dziećmi? Te filmy z pewnością będą idealną inspiracją. Zapnijcie pasy i pozwólcie porwać się do magicznych, fascynujących krain, które Disney jak mało kto potrafi wykreować.
Zachęcam też do zapoznania się z pierwszym wpisem przybliżającym wcześniejsze propozycje aktorskich remake’ów bajek Disneya.
Znacie już te aktorskie wersje bajek Disneya?
-
Cruella (reż. Craig Gillespie)

Pierwszą propozycją jest film, który totalnie mnie zachwycił i zabrał w podróż do lat 90. „Cruella” to nie tylko kolejna po „Czarownicy” opowieść przedstawiająca historię znanego z bajki złoczyńcy, to również świetnie skrojone kino – zupełnie jak stroje samej bohaterki!
Film przybliża historię tytułowej projektantki i częściowo wyjaśnia, dlaczego stała się tak okrutną kobietą. Charyzmatyczna postać, cudowny klimat filmów z lat 90., elektryzująca muzyka, obłędne stroje, świetna gra aktorska i tempo, przy którym nie można się nudzić. Film nie nadaje się na seans z małymi dziećmi, ale starsi będą bawić się wyśmienicie.
Obejrzyjcie i przekonajcie się, że diabeł wcale nie ubiera się u Prady, ale u De Mon.
Obsada: Emma Stone („La La Land”, „Faworyta”), Emma Thompson („To właśnie miłość”, „Okruchy dnia”), Mark Strong („Gra tajemnic”, „Tristan i Izolda”).
-
Aladyn (reż. Guy Ritchie)

Kto z nas nie zna historii złodziejaszka z Agrabahu? Film Guya Ritchiego w klimatyczny sposób odtwarza popularną animację, a przy tym wpuszcza trochę świeżości do opowieści. Aktorsko jest bardzo ok, scenografia i kostiumy robią ogromne wrażenie, muzycznie też nie ma co narzekać. Aladyna po prostu ogląda się przyjemnie, do czego i Was zachęcam.
Obsada: Naomi Scott („Power Rangers”), Will Smith („Jestem legendą”, „Hancock”).
-
Mulan (reż. Niki Caro)

Choć aktorska wersja Mulan zdecydowanie nie jest moją faworytką i z kilku powodów lubię ją najmniej ze wszystkich remake’ów animacji, to nie można jej odmówić rozmachu. Film spodoba się fanom produkcji przygodowych i live action. Zobaczcie sami i sprawdźcie, czy ta nowa Mulan skradnie Wasze serca.
Obsada: Yifei Liu („Zakazane królestwo”), Li Gong („Wyznania gejszy”, „Hannibal. Po drugiej stronie maski”), Jet Li („Romeo musi umrzeć”, „Człowiek pies”).
-
Król lew (reż. Jon Favreau)

Jeden z tych filmów, na którego remake czekało chyba najwięcej dorosłych na świecie i co najważniejsze – w większości się nie zawiedli. Podobnie jak bajka animowana produkcja wzrusza do łez i jest dobrą pozycją na seans z dziećmi. Wróćcie jeszcze raz do świata Simby i z radością wspólnie odśpiewajcie Hakuna Matata!
PS koniecznie przesłuchajcie też genialnej piosenki Beyonce do filmu.
-
Czarownica 2 (reż. Joachim Rønning)

Pierwsza część „Czarownicy” totalnie mnie zachwyciła. Miała świeżość, nowe spojrzenie na historię i magie, jaka już od pierwszych chwil pochłania widza z ekranu. Czy dwójka jest równie udana? Musicie sprawdzić to sami! Sięgnijcie po kolejną część przygód Diaboliny i Aurory, by dowiedzcie się, jak ich historia potoczyła się dalej. Ze względu na sceny walk, zdecydowanie nie dla maluchów, ale polecam obejrzeć produkcję ze starszymi dziećmi.
Obsada: Angelina Jolie („Przerwana lekcja muzyki”, „Aleksander”), Elle Fanning („Wielka”, „Neon Demon”), Sam Riley („Control”, „W drodze”).
Dajcie koniecznie znać, jakie są Wasze ulubione aktorskie wersje bajek Disneya!

