Recenzja książki – Bestiariusz Słowiański

Bestiariusz Słowiański

Niedawno podczas recenzji serialu 13 powodów pisałam, że będę starać się co miesiąc dodawać recenzje jakiegoś serialu. Z pomysłu nie zrezygnowałam, jednak uległ on trochę przekształceniu 🙂 Postanowiłam raz na jakiś czas na Życiu w proszku wstawiać różne recenzje – zarówno seriali, filmów, kosmetyków, książek czy gier planszowych.

W lipcu zapraszam Was na recenzję książki Bestiariusz Słowiański.

Bestiariusz Słowiański, autorstwa Pawła Zycha i Witolda Vargasa, to książka, na którą długo polowałam. Szukałam po najróżniejszych bibliotekach, rozważając kupno, aż w końcu praktycznie o niej zapominając, natrafiłam na jeden egzemplarz w mojej przydomowej bibliotece. Dlaczego aż tak na nią polowałam? A dlatego, że coraz bardziej zaczęłam interesować się wierzeniami dawnych Słowian.

Historia naszych przodków, ich wiary, strachów i obchodów świąt została zapomniana po wprowadzeniu na nasze tereny chrześcijaństwa. Mało wiemy o przeszłości ludów niegdyś tu zamieszkujących, których legendy wciągają równie mocno, co książki z cyklu Pieśni Lodu i Ognia czy mity o Królu Arturze. Moja ostatnia fascynacja zaowocowała już jednym wpisem o Nocy Kupały, czyli słowiańskim święcie związanym z letnim przesileniem. Jaki okazał się Bestiariusz Słowiański i czy warto było go tak poszukiwać?

Czym jest Bestiariusz Słowiański?

Zacznę może od tego, o czym właściwie jest Bestiariusz Słowiański. Jest to leksykon będący zbiorem różnych postaci, stworów i demonów, w które wierzyli nasi przodkowie i których działaniom przypisywali wydarzenia mające miejsce dookoła nich. Postacie owe, tak jak te z mitologii greckiej czy rzymskiej, pomagały dawnym Słowianom zrozumieć zjawiska zachodzące w ich życiu czy przyrodzie.

To, co warto zaznaczyć recenzując tę książkę to to, że nie znajdziecie tu opowieści czy legend a jedynie charakterystyki danych stworów. Jeśli nastawiacie się zaś na obszerną lekturę, która zapełni Wam czas na tygodnie, to porzućcie nadzieję, bo Bestiariusz Słowiański, choć wciągający, jest jedynie zbiorem stworów i krótkim opisem każdego z nich.

Bestiariusz Słowiański

Jakie treści i dla kogo znajdziemy w Bestiariuszu?

Bestiariusz Słowiański wydawnictwa BOSZ to książka objawiająca czytelnikowi stwory i demony znane z rodzimych baśni i podań. Postacie opisane w nim są uporządkowane alfabetyczne. Każda z nich ma własny opis i ilustracje, będące dla mnie jednym z głównych powodów, dla których chciałam przeczytać tę książkę. Choć akurat ilustracja na okładce od razu nie powala, to zapewniam, że w środku jest dużo lepiej i piękniej 🙂

Pomimo tego, że jest to książka krótka, to zapewni dobrą rozrywkę dla dorosłych, jak i małych czytelników. Każda opisywana postać ma swój własny imponujący rysunek, a dodane do co poniektórych postaci ciekawostki pozwalają dowiedzieć się informacji z historii Polski, o jakich wcześniej nie mieliśmy pojęcia.

Książka autorstwa Pawła Zycha i Witolda Vargasa jest ciekawym wstępem do rozpoczęcia przygody z historią i wierzeniami dawnych Słowian. Podczas lektury napotkać można na postacie, których obecność zauważalna jest w obecnej kulturze. Wielu z nas nie przejdzie nawet przez myśl, że Wiły, Wilkołaki czy Wampiry, to także wytwory wyobraźni naszych słowiańskich przodków. Magia, jaka kryje się w opowieściach o tych dawnych wierzeniach, jest tajemnicza i fascynująca. Warto sięgnąć po tę książkę, która przybliży nam, choć fragment tego dawnego świata i pozwoli dowiedzieć nam się, kim jest przysłowiowe Licho, czy skąd się wzięło powiedzenie Dola i Niedola 😉

Bestiariusz Słowiański
Bestiariusz Słowiański czyta się bardzo dobrze, a ciekawostki w nim zawarte rozbudzą wyobraźnię nie jednego fana baśniowych historii. Pięknie wydany zbiór obrazujący fragment kultury naszych przodków. Książka warta przeczytania a w szczególności obejrzenia i zanurzenia się w świecie Rusałek, Marzann, Diabłów i Paskudników. Fajna inicjatywa szerząca dawną kulturę. Polecam każdemu, kto interesuje się słowiańskimi wierzeniami oraz amatorom pięknie ilustrowanych książek. Fragment pradawnej magii zamknięty na zaledwie 208 stronach 🙂 Oby więcej takich książek przybliżających nam to, co nasze a zapomniane.

A jeśli Bestiariusz Słowiański oczaruje Was tak jak mnie, to zachęcam do przeczytania innych dzieł z serii Legendarz. Znajdziecie tam m.in. książki o Smokach Polskich, Legendach Zamków Karpackich czy Sudeckich.

Maniaczka kina kierująca się zasadą – każdą produkcję powinno oglądać się zawsze do końca, bo nigdy nie wiadomo czy przypadkiem akurat tego z początku nudnego filmu po obejrzeniu nie uznasz za genialny! Zagorzała fanka gier planszowych, seriali, Tima Burtona oraz Guillermo del Toro.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *