Seriale dla dzieci

Po dłuższej przerwie powracam z nowym wpisem z propozycjami seriali dla dzieci. Pandemia i inne sytuacje wszystkim nam dały w kość, dlatego po ciężkim dniu warto, choć na chwilę odpocząć, naładować baterię i obejrzeć coś miłego i pozytywnie nastrajającego. Takimi propozycjami są właśnie seriale dla dzieci.

Mam nadzieję, że komuś z Was przysłuży się lista spod znaku – seriale dla dzieci.

Wśród propozycji znajdują się produkcje fabularne, ale nie animowane, które zapewnią dobrą rozrywkę dzieciom, całym rodzinom, czy po prostu dorosłym, chcącym obejrzeć coś miłego 🙂

Od razu zaznaczę, że niektóre z seriali są powyżej 12 roku życia, dlatego bardziej się sprawdzą na seans dla młodzieży niż malucha. Rekomendowany wiek odbiorcy zaznaczam w nawiasach.

Zapraszam do lektury!

1. Seria niefortunnych zdarzeń (7+)

Seriale dla dzieci

Jedna z moich absolutnie najulubieńszych serii z dzieciństwa, do której dalej wracam z radością. Serial jest trochę lepszym i bardziej radosnym odzwierciedleniem książek niż film, który jak dla mnie też się broni i jest dobrym widowiskiem ze szczyptą gotyckiego klimatu. Na ekranizacje wszystkich książek czekałam wiele lat i było warto, bo przygody sierot Baudelaire, uciekających od polującego na ich majątek hrabiego Olafa, ogląda się świetnie. Nieprzewidywalne zwroty akcji, piękne kostiumy i scenografia oraz bardzo fajny klimat sprawią, że też pokochacie „Serię niefortunnych zdarzeń”, a przeczytanie książek będzie tylko kwestią czasu 🙂

Długość: 3 sezony

2. Mroczne materie (12+)

Seriale dla dzieci

Mroczne materie to jedyny na tej liście serial, który skierowany jest do starszych dzieci. Emocjonująca historia, która nie tylko wzrusza, ale idealnie nadaje się do tłumaczenia pociechom tego, jak istotna jest dla nas wolność. Serial ma momenty radosne, ale ogólnie jest mroczny, a jego przekaz uderza w widza – ja na nim spłakałam się jak bóbr. Piękna opowieść ekranizująca trylogię Philipa Pullmana.

Długość: 2 sezony (premiera sezonu drugiego 11.2020)

3. Nie ma to jak hotel (7+)

Seriale dla dzieci

Kolejna propozycja to serial z mojego dzieciństwa, kiedy największą popularność zdobywała „Hannah Montana”, „Czarodzieje z Waverly Place” i inne disneyowskie produkcje. Najlepiej z nich wszystkich wspominam jednak „Nie ma to jak hotel” i to właśnie go polecam jako serial idealny dla młodszych widzów. A dlaczego? To proste produkcja mimo upływu lat dalej potrafi bawić do łez i sprawdza się jako rozrywka dla osób w każdym wieku. Jeśli szukasz czegoś mniej ambitnego, ale za to z humorem i przy czym odpoczniesz, to będzie to idealna pozycja.

Długość: 3 sezon

4. Tajemnica Sagali (7+)

W końcu polska pozycja na liście 🙂 „Tajemnica Segali” to serial, który oglądałam jeszcze będąc małą dziewczynką. Magiczny kamień, łotry i tajemnica do rozwiązania – czegóż więcej chcieć! O serialu myślę z wielkim sentymentem i każdemu polecam odkryć tę tajemnicę na nowo – czy to ze swoimi dziećmi, siostrzeńcami czy nawet nostalgicznie powrócić samemu do produkcji z przed lat 🙂  

Długość: 1 sezon

5. Ania, nie Anna (7+)

Seriale dla dzieci

Bardzo przyjemna wariacja na temat przygód znanej i uwielbianej od lat – Ani Shirley.  Większości z Was historia jest dobrze znana, jednak wersja serialowa wnosi do opowieści pewien powiew świeżości. Pojawiają się problemy dobrze znane i dalej aktualne w dzisiejszym świecie, dzięki czemu dzieci mogą wczuć się w sytuację osoby, której ten problem dotyka. Amybeth McNulty w roli Ani jest genialna. Cały serial nie tylko bawi i wzrusza, ale jest też idealną okazją do rozmowy z dzieckiem o empatii, tolerancji czy adopcji. Ciepły i piękny wizualnie serial, dla całej rodziny, który szczególnie dla najmłodszych może być idealnym wstępem do zafascynowania się produkcjami kostiumowymi.

Długość: 3 sezony

 

Źródło zdjęć: imdb.com

Maniaczka kina kierująca się zasadą – każdą produkcję powinno oglądać się zawsze do końca, bo nigdy nie wiadomo czy przypadkiem akurat tego z początku nudnego filmu po obejrzeniu nie uznasz za genialny! Zagorzała fanka gier planszowych, seriali, Tima Burtona oraz Guillermo del Toro.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *